poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Peccatum - 3 - Für immer dein

Bill wracał do domu prosto ze studia tatuażu. Był nieco obolały, ale chciał przeprosić Toma. Liczył, że mu się spodoba. Jednak to, co zastał po powrocie, nie było tym, czego się spodziewał.
Stanął w drzwiach jak wryty, upuszczając na ziemię filmy, które trzymał w dłoni. Tego widoku nigdy nie chciał zobaczyć.
- Przepraszam... nie chciałem wam przeszkadzać. - Wyszedł szybko, zatrzaskując drzwi i idąc przed siebie. 
Tom westchnął. Bill miał cudowne wyczucie czasu. Sam teraz nie wiedział, czy ma kończyć czy nie. Uprawiał seks z niezłą laską, z drugiej strony czuł że powinien iść za Billem. Sprawę rozwiązała Claire:
- Tom, co się przejmujesz takim emo chłopcem? Twój braciszek musi kiedyś dorosnąć, pewnie nawet nie wie jak wygląda naga kobieta - wymruczała.
Tego Tomowi było za wiele. Sam mógł mówić o Billu co mu się żywnie podobało, ale innym wara od niego. Puścił ją i rzucił sucho, wskazując na drzwi:
- Wypierdalaj.
- Ale...
- Powiedziałem, raus! 

sobota, 28 kwietnia 2012

Peccatum - 2 - Czasami to, że znali się tak dobrze było przekleństwem

Tom patrzył się przez chwilę na drzwi. Zaklął pod nosem i ruszył w kierunku szuflady z bielizną. Wciągając świeże bokserki bił się z myślami. Oczywistym był dla niego fakt, że Bill był dla niego bratem, przyjacielem i kochankiem. Za każdym razem, gdy powracał myślami do momentu gdy zaczęli ze sobą sypiać nie mógł uwierzyć, że to stało się naprawdę, ale nigdy, przenigdy tego nie żałował. Jednak mając dwadzieścia jeden lat coraz bardziej we znaki dawały mu się wyrzuty sumienia. O ileż prostsze byłoby ich życie, gdyby nie byli braćmi! A jednak czuł, że uraził Billa swoją prośbą. Westchnął ciężko kolejny raz i ubrał się do końca. Poszedł do kuchni, gdzie zastał brata siedzącego przy kuchennym stole nad kubkiem kawy. Gdy podszedł bliżej dostrzegł gęsią skórkę na jego ramionach. Objął go od tyłu i przytulił do siebie, próbując ogrzać.
Bill nie spojrzał na niego. Był pogrążony we własnych myślach. Doskonale wiedział, że Toma bardzo często dręczą wyrzuty sumienia. On też nie był od nich wolny. Wciąż przechodziły mu przez głowę pytania co by było, gdyby ktoś się dowiedział albo jak żyliby, gdyby to się nie zaczęło. Ale prawda była taka, że jakby się nie starał, nie potrafił zdusić w sobie tego uczucia. A takie prośby brata bolały.

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Peccatum - 1 - Dzielili myśli, poglądy, przeczucia... łóżko

Tom obudził się pierwszy. A raczej obudził się z powodu hałasujących za oknem ptaków, które ćwierkały jak szalone. Przeciągnął się, a jego spojrzenie padło na bliźniaka. Tak bardzo go kochał i wiedział, że było to cholernie niewłaściwe. Jednak wystarczyło że spojrzał na swojego młodszego braciszka, a od razu poczuł przypływ czułości, miłości i... podniecenia. To było niesamowite uczucie, nie do porównania z niczym innym. Pochylił się nad Billem i powiódł opuszkiem palca po jego policzku. Następnie przysunął się jeszcze bardziej i tą samą drogę pokonał ustami, kończąc delikatnym pocałunkiem w kącik warg. Wyprostował się i jeszcze raz spojrzał na nagą sylwetkę brata.
- Co ja mam z tobą zrobić, Kocie? - szepnął z bólem w głosie. Był jego starszym bratem, powinien się nim opiekować, a tymczasem pozwolił by wplątali się w takie bagno.
Westchnął ciężko i wygramolił się z łóżka. Drapiąc się po boku udał się pod prysznic.

niedziela, 22 kwietnia 2012

Peccatum - Prolog

Okna były szczelnie zasłonięte, a jedyne słabe światło dawała mała lampa, stojąca w rogu pokoju, świecąca przytłumionym żółtym blaskiem. Ciszę przerywały płytkie, przyspieszone oddechy i tłumione jęki. Po jakimś czasie od strony łóżka dało się słyszeć głośniejsze westchnienie i wtórujący mu cichy pomruk. Tom Kaulitz wysunął się ze swojego brata i oparł głowę o jego obojczyk, uspokajając oddech. Każde ich wylądowanie w łóżku oprócz samych emocji wywołanych przez podniecenie było dodatkowo wspomagane przez uczucie adrenaliny. Świadomość, że to co robią jest grzechem i to bardzo poważnym kładła się cieniem na ich wzajemne relacje, jednak to co do siebie czuli było silniejsze od wszelkich zakazów. Tom uśmiechnął się słabo i pocałował Billa w podbródek

Peccatum


Peccatum - łac. Grzech

Jeśli miłość jest grzechem, to nie chcę nigdy stanąć przed obliczem Boga.

Uwagi: Twincest